Do siebie samego
Marmurowe popiersie rzymskiego mędrca z zamkniętymi oczami, z pęknięciem w marmurze

Τὰ εἰς ἑαυτόν · Ad se ipsum

Do siebie
samego

Dziennik czterdziestodwulatka, który przestał udawać, że wszystko jest w porządku. Ciało, głowa i stoicy. Pisany dla siebie, ale czytaj, jeśli jesteś w tym samym miejscu.

Czytaj od początku

Myśl dnia · V, 20

Przeszkoda w działaniu popycha działanie naprzód. To, co staje na drodze, samo staje się drogą.

— Marek Aureliusz, „Rozmyślania” (przekład własny)

I

Punkt zero

Mam czterdzieści dwa lata i czuję się źle. Nie „trochę zmęczony”. Źle. Ciało jest za ciężkie, sen za krótki, a głowa za głośna.

Przez lata obiecywałem sobie, że zacznę od poniedziałku. Marek Aureliusz, cesarz Rzymu, pisał wieczorami notatki do samego siebie — nie po to, żeby ktoś je przeczytał, tylko żeby nie zapomnieć, kim chce być. Robię to samo. Każdy wpis to jeden fragment. Każdy miesiąc to jedna księga.

Codziennie robię też jedno zdjęcie — bez twarzy, bez filtrów. Nie podpisuję się. Tu nie chodzi o to, kim jestem, tylko o to, co robię dziś.

II

Co zależy ode mnie

Pierwsza lekcja stoików: dziel świat na dwie części. W jedną wkładaj całą energię. Drugą przestań dźwigać.

Zależy ode mnie

  • o której idę spać
  • co kładę na talerz
  • czy wyjdę na spacer
  • ile piję wody, a ile kawy
  • jak odpowiem na zły dzień
  • czy dziś napiszę wpis

Nie zależy ode mnie

  • ile mam lat
  • geny i przeszłość
  • co ludzie o mnie myślą
  • jak szybko spadnie waga
  • pogoda, korki, cudze humory
  • wczorajszy dzień

III

Cztery cnoty

Zamiast liczyć każdą kalorię, wieczorem zadaję sobie cztery pytania. Każde wymaga jednej odpowiedzi: tak albo nie.

Sophia

Mądrość

Czy dziś rozróżniałem to, na co mam wpływ, od tego, na co nie mam?

Andreia

Odwaga

Czy zrobiłem jedną rzecz, której się bałem albo której mi się nie chciało?

Dikaiosyne

Sprawiedliwość

Czy byłem uczciwy wobec ludzi — i wobec siebie, bez okłamywania się?

Sophrosyne

Umiarkowanie

Czy wziąłem tyle, ile potrzebowałem, a nie tyle, ile chciałem?

IV

Rytuał dnia

Mężczyzna widziany od tyłu na kamiennym wzgórzu o świcie

Rano · praemeditatio

Przygotuj się na trudne

Najpierw zdjęcie dnia, zanim cokolwiek zjem. Potem mówię sobie, co dziś może pójść źle: zmęczenie, pokusa, zły humor. I od razu, jak odpowiem. Trudność, którą przewidziałem, waży o połowę mniej.

„O świcie, kiedy nie chce ci się wstać, pomyśl: budzę się do pracy człowieka.” — V, 1
Otwarty notatnik i gliniana lampka oliwna na kamiennym stole wieczorem

Wieczorem · examen

Rachunek dnia

Trzy pytania, które Seneka zadawał sobie przed snem: co dziś zrobiłem dobrze? Gdzie zawiodłem? Co zrobię jutro inaczej? Bez biczowania się. Jak sędzia, nie jak kat.

„Nie rozprawiaj już o tym, jaki powinien być dobry człowiek. Bądź nim.” — X, 16

V

Zdjęcie każdego dnia

Codziennie rano, zaraz po wstaniu, robię jedno zdjęcie. To samo miejsce, to samo światło, ta sama poza. Bez wciągania brzucha i bez filtrów.

Lustro kłamie, bo patrzę w nie codziennie i przestaję widzieć zmianę. Zdjęcia nie kłamią. Po miesiącu położę pierwsze obok ostatniego i zobaczę prawdę — jakakolwiek będzie.

Twarzy nie pokazuję. Ten dziennik jest anonimowy, a ciało i tak powie wszystko, co trzeba.

„Patrz w głąb rzeczy. Niech nie umknie ci ani jej właściwa natura, ani jej wartość.” — VI, 3

Pierwsze zdjęcie pojawi się tu razem z pierwszym fragmentem. Każdy kolejny dzień dołoży jedną klatkę.

VI

Memento mori

Każda kratka to jeden tydzień życia. Wypełnione już minęły. Puste są do wzięcia — o ile dbam o ciało, które ma je przeżyć.

To nie jest straszenie. To przypomnienie, że „kiedyś” nie istnieje. Jest tylko ten tydzień.

2184tygodnie za mną
1976do osiemdziesiątki
„Możesz odejść z życia w każdej chwili. Niech ta myśl rządzi tym, co robisz, mówisz i myślisz.” — II, 11
Brązowa klepsydra obok fragmentu marmuru i uschniętego liścia lauru

minione ten tydzień przyszłe · jeden rząd = jeden rok

VII

Księgi

Najnowsze fragmenty. Pisane wieczorem, bez poprawiania na ładniej.

Księga I dopiero się zaczyna. Pierwszy fragment pojawi się tutaj.

„Jeśli dręczy cię coś z zewnątrz, to nie ta rzecz cię dręczy, lecz twój sąd o niej. A ten możesz zmienić w tej chwili.”

— Marek Aureliusz, VIII, 47

Do siebie samego

Anonimowy dziennik przemiany po czterdziestce. Cytaty z „Rozmyślań” Marka Aureliusza w przekładzie własnym.

Jeśli czujesz się źle od dawna — fizycznie albo w głowie — porozmawiaj z lekarzem. Ten dziennik to nie porada, tylko jedna droga jednego człowieka.